#19
To jedyne czego pragnę, o czym marzę. Abstrakcja. Czas, kiedy nie jesteś w stanie myśleć, działać, żyć w zgodzie z prawami logiki. Za bardzo przyczepiłam się do rzeczywistości. Nie wiem czy możliwym jest, by oderwać się od realności na rzecz dryfowania ku abstrakcji. Idealnie byłoby uzyskać symbiozę tych dwóch składników. Ale ale. Nie można tkwić trochę tu i trochę tam. Czas się zatracić w jedną lub drugą stronę. To tak wiele, kiedy chcesz poświęcić się jednemu, ale los wciąż kopie w ścieżkę życia i kieruje cię z powrotem na szlak realności. To tez kwestia przywiązania. Bezpiecznego przywiązania. Kwestia monotonii, którą rzygasz każdego dnia. Obserwujesz, czujesz, myślisz, chcesz. I aż skręca (nie nie, to nie tak płytkie, by mieć na myśli kręgosłup) patrząc na stan posiadania tak bardzo nietwój, a tak bardzo twój jedynie w twojej głowie.




1